Moja Planeta!
Natchnienie można znaleźć wszędzie. Ja znalazłem je dziś w filmie o wszystko mówiącym tytule "Predators". Oszczędzę wam jednak podróż w głąb gęsto zarośniętej dżungli wątków i fabuły. Zamiast tego pokażę wam moją planetę! Otóż zobaczyłem w tym filmie kilka planet i postanowiłem sobie taką jedną sprawić. Przynajmniej na papierze. Wyszedł z niej mały potworek, trochę porwał mnie kosmos. Planeta na razie niezamieszkana, lądować nie radzę ;)

Pewnie jest gazową kulą wypuszczoną z układu wydalniczego jakiegoś kosmicznego olbrzyma, a wędrowała przez odmęty jelit tak długo aż przeszła ewolucję (patrz: http://stachu-spod-lasu.blogspot.com/2014/04/ewolucja.html) i wyrósł jej zaczątek oka, widoczny na rysunku z prawej strony u dołu.
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że nie myślałem o tym w ten sposób. Ale zapewne masz rację, zwłaszcza z tym okiem :P
Usuń